Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
  • Jak wyjść z filtra Sandbox

    Posted on Październik 3, 2012 by in usługi

    Oryginalny mail – raport do klienta. Kontekst jest raczej drugoplanowy, eksperyment to typowe działanie edukacyjne, mające na celu zwiększenie świadomości internautów – klientów i SEO pozycjonerów – szczególnie tych początkujących….

     

    ————————————-

    Witam.
    Na początku września otrzymałem informację, że klient XXXXXXX  oczekuje kampanii na poniższe zapytania:

    1 – AAAAAA
    2 – BBBBBB
    3- CCCCCC
    4 – CCCC AAAA
    5 – BBBB CCCC
    6 – AAAADDDD
    7 – EEEEE
    8 – FFFFF

    Mając jednak w pamięci obiekcje dotyczące mojej skuteczności z poprzedniego miesiąca, nie rzuciłem się w wir pracy jak “szczerbaty na suchary” tylko sporządziłem plan, którego celem jest zadowolenie obu stron – mnie jako teoretyka i praktyka SEO i ..oczywiście klienta. Piszę ten raport jako przyszły artykuł dla młodych pozycjonerów i amatorów reklamy w internecie, aby zaprezentować im politykę najpopularniejszej wyszukiwarki globu – “wujka google” (w treści używany będzie skrót “wg”). Tak więc:

    • Najpierw zrewidowałem strukturę kampanii ( 8-9 zapytań w 1/2 roku to już poważnie niezła kampania!). Zapytania klienta mimo stosunkowo niewielkiej ilości odpowiedzi w “wg” należą do kategorii wymagających, ponieważ posiadają wyraźną konkurencję innych SEO, a stali bywalcy top 10, to domeny są często “leciwe” – pamiętajmy, że “wg” bardzo szanuje wiek domeny i ciepło wykazuje ten fakt w wynikach wyszukiwania. Pokonanie “starszych braci” to nie jedyny problem – poprzednia kampania typu “2 razy 1 plac w miesiąc” mogła klientowi przedstawić mylną wizję realiów konkurencji w sieci i zaostrzyć apetyty na szybki blitzkrieg w 8 frazach… No dobra, na 1 ogień wybrałem “BBBBB” i “BBBBCCCC” (2 i 3 pozycja) dodając jako klucze drugorzędne “1111” i “4444”, natomiast “5555” przekazałem do “long tail” (ps. hehh no własnie – czy princepoloOkoło 5,860 wyników (0,20 s) to takie samo zapytanie co prince polo Około 6,890,000 wyników (0,16 s)? )
    • Kolejny krok = wysłałem instrukcje optymalizacji serwisu klienta pod kątem fraz kluczowych do administratora, a następnie stworzyłem serwis “pociągowy” na innym hostingu, starając się aby był optymalnie bardzo szybki, unikalny pod względem treści, przejrzysty, w 100% zgodny z xhtml (certyfikat w <prawie stopce>) i w pełni podlinkowany w strategicznych frazach z domeną klienta. Serwis BBBB.info zgłosiłem i uwierzytelniłem w “wg”, a następnie przystąpiłem do kampanii metodą 2 unikalne artykuły SEO + 1 wpis do katalogu pr>3 dziennie z jednodniową przerwą w sobotę ! . Użyłem tylko 2 anchorow!!!
    • Koszty ? No tak – z reguły najlepsze katalogi i webdesign są płatne, tak więc – nie ukrywajmy – tego typu kampania kosztuje. Nie tylko stworzenie profesjonalnego “kozła eksperymentalnego” jako ciąg znaków html z osadzonymi plikami, podstronami, mądrą i unikalną treścią i pełna optymalizacją SEO, oraz opłatą za hosting i domenę… Samo pozycjonowanie – hmmm nazwijmy to “agresywne” – to również w miarę poważny koszt. Ale OK – gra warta świeczki. No i …stać mnie – moje wyniki pozycjonowania innych klientów pozwalają na hmmm… eksperymenty naukowe.

    EFEKTY przyszły szybko – po tygodniu serwis-koń był w top 10, po 11 dniach na 4 pozycji (nie zwalniałem tempa “kampanii” świadom konsekwencji), po 13 lub 14 dniach na 1 placu, a dnia następnego na…32!!! TAK – pod koniec września “wg” stwierdził, że coś jest nie tak i założył FILTR! I tu krótka definicja :
    Sandbox (z ang. piaskownica) to drugi w kolejności bardzo często nakładany filtr, który dla większości pozycjonerów stanowi największe zagrożenie. Sandbox jest bezpośrednio związany z czynnikiem o największym wpływie na pozycję strony. Chodzi oczywiście o linki prowadzące do witryny a konkretnie o ich anchor text. Filtr polega na czasowym filtrowaniu i nie pokazywaniu strony www pod konkretną frazą/frazami czy słowem/słowom kluczowym w wynikach wyszukiwania. Kara jest najczęściej przyznawana młodym stronom, które są silnie pozycjonowane pod jedno słowo kluczowe. Aby uniknąć kary, należy nie przekraczać 50-70% linków z jednym anchor textem i umiarkowanie, rozsądnie linkować (rozkładać w czasie ilość linków). Granica ta nie jest oczywiście stała, czasami już jeden link z wartościowej strony może spowodować nałożenie kary.

    Kara trwa od 3-12 miesięcy. W tym czasie Google nie bierze pod uwagę linków z określonym anchor textem i wrzuca je niczym ziarenka piasku do tzw. Sandboxa czyli piaskownicy, poczekalni dla młodych linków, które jeszcze nie są wiarygodne i nie zasłużyły na uznanie algorytmu.

    Wychodzenie z filtra nie jest łatwe, przede wszystkim należy konsekwentnie linkować (szczególnie tam, gdzie istnieje prawdopodobieństwo kliknięcia w link), stopniowo zmniejszając udział filtrowanej frazy w anchorach linków i tak aż do skutku. Po wyjściu z filtra strona najczęściej wraca na te same lub jeszcze wyższe pozycje!

    W poprzednim raporcie starałem się przekazać informację klientowi o sposobie traktowania “szybkich” działań pozycjonujących przez “wg”, ale myślę, że naoczny dowód, nie szkodzący domenie klienta (filtr nałożono na “konia”, a nie na serwis główny klienta), a na dodatek sprzyjający jego interesom ( serwis klienta wszedł do top 5 w linkowanych frazach ) jest najlepszą formą udowodnienia , że w SEO nie wolno się śpieszyć i nie wolno liczyć na ekspresowy sukces , szczególnie w wielofrazowej kampanii NIE NALEŻY iść na ILOŚĆ i SZYBKOŚĆ, ale wyłącznie na jakość i czas! Z filtra oczywiście wyjdę, strona wróci do top 3 reklamując bardzo skutecznie jego usługi nawet kiedy już minie czas oficjalnej kampanii, serwis główny wyłącznie na tym skorzystał….No to może czas na wnioski….może w postaci komentarzy…  ;)

    Witek Kozaczkiewicz

2 Responsesso far.

  1. Łon pisze:

    po 3 tygodniach fraza główna wyszła z filtra i wróciła do top 5 . Efekt uzyskano poprzez dodanie 6 artykułów w szanowanych blogach z linkami o innym anchorze.

  2. SEO pisze:

    Google wprowadzając szereg zmian do swojej wyszukiwarki stawia wysoką poprzeczkę dla firm zajmującym się pozycjonowaniem. Sytuacja ta powoduje, że współpraca z firmą SEO powinna być podejmowana już na etapie tworzenia projektu witryny. Natomiast pozycjonerzy będą musieli poświęcać więcej uwagi dokładnej optymalizacji strony, jej budowie oraz usability. W tym momencie pozycjonowanie nie będzie związane jedynie z umieszczaniem fraz na najwyższych pozycjach, ale z pozyskiwaniem jak największej ilości „kliknięć” w stronę www klienta w wynikach wyszukiwania. Stąd też należało będzie zwracać baczną uwagę na optymalizację treści w nagłówkach oraz treści na stronie. Prawdopodobnie wprowadzone zmiany wpłyną na poszerzenie pola działań SEO. Co więcej, firmy SEO będą musiały dopracować swoje narzędzia, a także położyć nacisk na poprawę komunikacji z klientem. Coraz bardziej istotne staną się również działania związane z przekazywaniem klientom wiedzy na temat zmian w świecie SEO. Z pewnością podniosą się również ceny pozycjonowania. Coraz więcej parametrów będzie miało bowiem wpływ na uzyskanie określonej pozycji. Wiele wskazuje na to, iż zmienią się także modele rozliczeń. Rozliczanie za pozycje fraz odejdzie w niepamięć na rzecz innych form tj. np. poziom odwiedzalności z wyszukiwarek, ilości konwersji czy nawet model płatności za efekt w postaci zakupów. Jednym słowem wskutek ruchów Google świat SEO czeka szereg zmian. Firmy pozycjonujące mogą jedynie liczyć na zrozumienie i akceptację ze strony swoich klientów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>